Testy osobowości – za co je lubię i jakie polecam (linki)

Lubię robić testy diagnozujące mocne strony, cechy i umiejętności – lubiłam jak miałam 13 lat i przeglądałam Bravo, lubię teraz, kiedy mogę użyć ich w bardzo konkretnym celu – mierzenia się. Ciało, znaczy powłoka zewnętrzna, mierzona jest na wszelkie możliwe sposoby. Od ilości pigmentu po centymetry. Długość, wysokość, szerokość, zawartość wody, tłuszczu, czegoś jeszcze. Kolor oka, kolor włosa. Miar aż nadmiar.

A od głowy? Nic.

 

Lubię mierzyć i sprawdzać – głównie postępy. Dlatego już jak byłam mała w harcerstwie tak chętnie zdobywałam stopnie i sprawności – jasne zadania, zrobisz pyk pyk (no, nie zawsze to było pyk pyk) i jesteś o krok dalej. Lubię być o krok dalej. Lubię widzieć progres. 

 

Nie pamiętam, kiedy zrobiłam swój pierwszy test, który mierzył moje cechy, zdolności czy predyspozycje, ale jestem pewna, że poczułam wielką ulgę. Bo te testy – mimo że różnej jakości, zawsze dawały mi coś, co lubię. Miarę, punkt odniesienia i możliwość przyjrzenia się sobie z bliska. Dziś chcę się podzielić z Wami kilkoma linkami i wyjaśnić dlaczego czuję, że są to rzeczy wartościowe. 

 

Najpierw argumenty, czyli dlaczego lubię robić testy ‘mocnych stron’?

 

  • Bo jest to mój moment autorefleksji. Dam Wam przykład dwóch pytań z różnych testów: “Widząc, jak inni ludzie płaczą, możesz łatwo sprawić, że poczujesz, że też chcesz płakać” (odpowiedź zgadzam się / nie zgadzam się), albo “Trudno mi zaakceptować czyjeś myślenie życzeniowe zamiast udowodnionych i ugruntowanych faktów.”(odpowiedź zgadzam się / nie zgadzam się).

    Te pytania mnie zatrzymują. Gdyby nie test, pewnie bym ich sobie nie zadała. Onie sprawiają, że się sobie przyglądam i się o sobie uczę. Wyciągam miarkę i przykładam. Mierzę i zapisuję.  Co ja bym zrobiła w takiej sytuacji? Co wolę? Co jest dla mnie ważniejsze?

 

  • Bo jeden test mogę zrobić kilka razy i mierzyć to, jak się zmieniam. Zmieniamy się, dorastamy, przechodzimy kryzysy. Test to dla mnie punkt kontrolny,  pozwala sprawdzać jak nam idzie, gdzie jesteśmy (mam tu na myśli taki test co kilka lat).

  • Bo są tam fajne pytania, które można wykorzystać w różnych okolicznościach – od networkingu po poznanie lepiej swoich bliskich. Lubię korzystać z gotowców, które “czuję”. A że kontakty towarzyskie z ludźmi to dla mnie raczej udręka, takie pytania są na wagę złota.

  • Bo wyniki pozwalają przyjrzeć się sobie i powiedzieć – to chcę zmienić, nad tym chcę pracować, a to będę wzmacniać. Taka postawa pozwoliła mi kilka lat temu zrozumieć, że w pracy trzeba pozwolić sobie na chwile luzu i oddechu (strasznie się wkurzałam jak ktoś chciał robić przerwy w warsztacie), a także odkryć, że projektowanie usług i praca w określonych warunkach, to ulga dla mojego mózgu.

  • Bo wyniki są całkiem zgrabnie napisane. Ja nigdy nie umiałam dobrze opisać tego co się dzieje w mojej głowie. Takie raporty pomagają mi nazywać to, co myślę i czuję. Zwłaszcza, że akurat moje mocne strony sprawiają, że dla zewnętrznego świata prezentuję się… no powiedzmy jako osoba… przemądrzała i wredna. Niech to wyjaśni jeden z raportów:

(Wg 16personalities jestem Architektem) Te osobowości mogą być zarówno najśmielszymi marzycielami, jak i najbardziej zgorzkniałymi pesymistami. Architekci wierzą, że dzięki sile woli i inteligencji mogą osiągnąć nawet najbardziej ambitne cele. Mogą być jednak cyniczni w stosunku do ludzkiej natury w ogóle, zakładając, że większość ludzi jest leniwa, pozbawiona wyobraźni lub po prostu skazana na przeciętność. (…) Architekci mają tendencję do przedkładania racjonalności i sukcesu nad uprzejmość i przyjemności – innymi słowy, wolą mieć rację niż być popularni. To może wyjaśniać, dlaczego tak wiele fikcyjnych czarnych charakterów jest wzorowanych na tym typie osobowości. 


To był jasny znak – albo zacznę pracować nad relacjami, albo po prostu będę mieć rację.

  • Takie testy pomagają budować zespoły i ułatwiają komunikację. Pracowałam przez rok z zespołem dobranym na podstawie sposobów myślenia i działania FRIS. Mieliśmy trzech wizjonerów, jednego zawodnika, badacza i partnera. Nigdy tak dobrze mi się nie pracowało w grupie.

  • Raporty pomagają zrozumieć innych – kiedy widzę, że ktoś jest optymistą, ma zdolności do zaczynania projektów, duży entuzjazm, to wiem, że takiej osoby będę potrzebować w zespole, że jest wartościowa, bo ma coś, czego ja nie mam (te cechy to moje totalne przeciwieństwo). Ta informacja daje mi też czas na przygotowanie się, bo prawdopodobnie będę musiała wykrzesać z siebie dużo cierpliwości (jak my wszyscy :P). 

 

  • Raporty pomagają opowiedzieć o sobie innym. To, że wszędzie widzę problem wynika z tego, że chciałabym go rozwiązywać. Tak już mam. Ale wiem, że wygląda to tak, jakbym non stop marudziła 🙂 To, że łączę dużo rzeczy ze sobą i buduję z tego całość pozwala mi wyobrażać sobie efekty końcowy w kilku wariantach – robię to dość szybko i wkurza mnie, że muszę to tłumaczyć. Nie powinno mnie to wkurzać, ale wkurza (pracuję nad tym!). Ale o wiele łatwiej jest, kiedy ja robię krok w stronę kogoś, a ta osoba, wiedząc, że jestem Architektem, zrobi też krok w moją stronę. 

  • Dają poczucie bycia zrozumianym, skategoryzowanym, nazwanym. Wreszcie.


A traz linki do testów (z moimi wynikami).

16personalities.com  – jestem Architektem

high5test.com – moja piątka to Focus Expert, Thinker, Strategist, Analyst, Problem Solver i Strategist.

FRIS (płatny, ok 250 zł)- tu myślę jak wizjoner, działam jak zawodnik i badacz. Bardzo mało mam partnera. Ten test jest polski i robi się go z opiekunem.

Model DISC (stosowany w mojej obecnej pracy) – jestem C (żółty), ale tylko dlatego, że zmieniłam środowisko na globalną firmę. Jestem pewna niemal na 100%, że gdybym robiła go u wcześniejszego pracodawcy, miałabym inny wynik. 

Test Gallupa (płatny) – moje telanty – Individualization, Relator, Ideation, Focus and Self-Assurance. 

 

Sprawdź swój wynik i daj znać, czy się dogadamy 🙂 

***

Taki test w internecie nie zastąpi psychologa, nie jest terapią i nie powinien być wyrocznią. Może pokazać nam obszary zainteresowań, może być punktem wyjścia do rozmowy ze specjalistą, do poszukiwania swoich wymarzonych prac, hobby czy przyjaciół. Tylko wskazówka.

Leave a Reply