I co będzie dalej? Światowe trendy mogą Was zaskoczyć

Przyszłość jest dziś

Internet jest już wszędzie – dosłownie wszędzie. Chciałoby się zażartować, że wyskakuje z lodówki, ale z takiego żartu ubawu nie będzie, bo przecież znakomita większość nowych chłodziarek jest połączona z siecią. To może inaczej – skoro nie dziwi nas to, że internet jest wszędzie, może wzbudzi lekki niepokój fakt, że dzięki niemu możemy rozmawiać z przedmiotami? Czy dziwi Was jeszcze to, że mówimy do piekarnika, że ma się otworzyć? Hej, piekarniku, otwórz się, bo chcę do Ciebie włożyć cały rondelek pyszności. Ok, nie mamy tego w domach na co dzień (ktoś ma?), ale nie robimy już wow kiedy ktoś o tym opowiada. Też mi coś, piekarnik, do którego można mówić. Wielkie rzeczy.

Rzeczywiście, to nic specjalnego, bo powoli przyzwyczajamy się do mówienia do urządzeń. Gadanie z nawigacją to już dla wielu użytkowników map oczywistość, mówienie do Siri, dyktowanie SMS…. Jest nam z tym dobrze, a przede wszystkim łatwiej, szybciej, i wygodniej.

Tymczasem światowe trendy mówią: sprawdzam.

Żeby nasze polecania głosowe mogły przemienić się w działanie, potrzebny jest internet i czujność urządzenia. Żeby mówić do nawigacji trzeba wcisnąć przycisk, ale żeby aktywować Siri poleceniem, musimy pozwolić jej na to, by słuchała nas cały czas i szybko mogła zareagować, kiedy usłyszy określoną komendę.

A świat na to – nam się to już nie podoba. Bo kiedy jedni mówią – “wow, to niesamowite”, inni już szukają nowych rozwiązań i podważają te dostępne na rynku.

 

Photo by BENCE BOROS on Unsplash

Chcemy oszukać roboty i algorytmy

Dlaczego jakieś urządzenie ma mnie cały czas słuchać? Nie chcę tego, ale jednocześnie nie chcę rezygnować z komend głosowych. Jak to ze sobą połączyć i jak się skutecznie odłączyć? Firmy są czujne. Śledzą to, co się dzieje i wiedzą, że mogą pracować nad rozwijaniem asystenta głosowego lub… proponować alternatywy. Bo rozwiązanie tego problemu ciągłego bycia na podsłuchu jest proste – wystarczy voice interface, który działa offline. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź rynku, zapraszam do Snips.

I kiedy u nas nie ma mowy o powszechności Alexy, na świecie powstają urządzenia, które mają ją oszukać. Tworzyć „biały szum’, emitować nagrania naszego głosu, puszczać dialogi z filmu po to, by Alexa nie mogła monitorować naszych przyzwyczajeń, obecności w domu. By nie mogła się nas nauczyć.

A co z urządzeniami? W budzikach Lenovo pojawił się manualny przełącznik „nie słuchaj mnie”, a Bosh w swoich dodał nakładkę zasłaniającą kamerę. Nie trzeba już jej kupować, jest integralną częścią urządzenia. Marki dobrze wiedzą, że jutro będziemy chcieli być odłączeni. I już myślą jak nam na to pozwolić, oczywiście na swoich warunkach.

Zaczynamy też myśleć o ochronie swoich danych i rozumiemy, że dane to nie tylko PESEL, imię i nazwisko, ale także nasza twarz. I może nie chcemy, żeby Facebook potrafił w sekundę nas rozpoznać i śledzić to na czyich zdjęciach jesteśmy. Jest już na to odpowiedź – strona, która tak modyfikuje zdjęcia, że nie jest to widoczne dla człowieka, za to maszyna już tak łatwo nie połączy kropek i będzie miała utrudnione zadanie polegające na Waszej identyfikacji. 

Ten świat zmienią rebelianci

Ciekawie słucha się o tym, że na świecie pojawiają się firmy, które chcą podważać rzeczywistość, która jeszcze do nas nie dotarła. Niesamowite jest obserwowanie trendów i inspirowanie się przyszłością. Bo ta przyszłość teraz jest, ona się dzieje. Tylko po prostu w innym miejscu. 

 

Tekst napisałam po bardzo ciekawej prezentacji Michała Mazura, który zajmuje się śledzeniem trendów. Miało to miejsce podczas Innovation Inspiration Day I PARP Connect & Scale UP. 

Photo by Robynne Hu on Unsplash

Photo by BENCE BOROS on Unsplash

Leave a Reply